Recent Posts

Pages: 1 ... 8 9 [10]
91
General Discussion / Re: CHART SHOWING WHAT THE SOUL DOES AT DEATH
« Last post by bernadette on August 12, 2018, 03:28:11 PM »
Dear Brothers of Light, :'(  

Thank you my beloved this brilliant analysis so useful for our entire humanity aware In this process
Life after death, to you Ron brilliant collaborator in this division and you MY Ken "Clency"
to   dispatcher abundantly on all continents and dying ignorant of the passage beyond the veil ... :-*
  PS / subsidiary question "what do you think of the" Light of Food "pranic or some 10% of the world population begins to feed on that light? Sign of a new awareness planéterre" in this current chaos
get everyone a spiritual embrace ETERNAL :'(
B e nadette of France :-*
92
Some Thoughts Muses & Meanderings / Conspiracy theory ?!!!!
« Last post by Clency on August 12, 2018, 12:23:28 PM »
'The house that Jack built' is unveiled in this video, very frightening, just watch it here : World control and make your own opinion
93
TRANSLATIONS / Re: Wiadomoci po polsku (Posts in Polish)
« Last post by Andre_P on August 12, 2018, 10:52:52 AM »
Ta sama wiadomość po angielsku :
http://forum.serara.org/index.php?topic=10932.msg69230#msg69230
Przekazał lub napisał : Lemuel, starszy członek
Kategoria / Temat : Przekazy dźwiękowe / Przekaz dźwiękowy / Oni wszyscy odeszli
«12 sierpnia 2018, godz. 01:43:03 »


Mówca : Umiłowany (Dostrajacz Myśli) i Lemuel
Temat : Oni wszyscy odeszli
Miejsce : Girona, Katalonia, Hiszpania
Data / Godzina : 12 sierpnia 2018 / 07:42 czasu miejscowego, 05:42 UTC

Link do nagrania dżwiękowego :
https://app.box.com/s/6gu6a0o0kmi6y81if5q1iujdbxxx8zvk



Transkrypcja :
Napisał : Clency, starszy członek
« Odpowiedź nr 1 : 12 sierpnia 2018, godz. 04:43:11 »
Zapis przekazu Lemuela

Oni wszyscy odeszli

Umiłowany / Lemuel : Dzień dobry. Dziś rano chciałbym tylko wspomnieć o tym, co stało się faktem w moim życiu, a mianowicie, że "Oni wszyscy odeszli", mówiąc o przyjaciołach. Wszyscy oni odeszli, z wyjątkiem jednego małżeństwa, które pozostało wierne i prawdziwe przez ostatnich prawie 30 lat. Jestem pewien, że większość z was na forum doświadczyła tego w pewnym stopniu.

Kiedy ludzie uświadamiają sobie, twoi przyjaciele i rodzina, że twoje zainteresowanie są tak bardzo różne od ich zainteresowań, to powoli, ale pewnie zaczynają odchodzić. Są bardziej niż szczęśliwi, że pozostają w swoich strefach komfortu i mogą odczuwać pewien smutek z powodu utraty przyjaciela, a ty, jak i twój partner odczuwacie dokładnie to samo, ale z czasem jest to tak, jakby oni byli zmuszeni odpaść, aby cię uwolnić od wszystkich niepotrzebnych więzi emocjonalnych (podkreślam słowa "niepotrzebne więzy") z rodziną i przyjaciółmi.

Kiedy świadomie, celowo, podążasz swoją duchową drogą wznoszenia, to musisz w całej rozciądłości i pod każdym względem pozostawić wszystkich i każdego za sobą. Jest to niewątpliwie samotna droga. Twoi przyjaciele nie czują się już wygodnie w twojej obecności i po tym czasie oczywiście uczysz się trzymać buzię na kłódkę, doświadczając dziwnych spojrzeń i chłodu, gdy mówisz o sprawach duchowych.

Czasami trudno jest widzieć w twarzach przyjaciół i rodziny, co oni najwyraźniej myślą o tobie, ale z czasem zaczynasz to rozumieć i zostawiasz ich tam, gdzie są, ale z miłością, błogosławieństwem i wdzięcznością dla tych ludzi, za to, że dzielili z tobą czas i przestrzeń. W istocie oni pomagają ci, być tam, gdzie jesteś, ale nie są gotowi, ani przygotowani na pozostanie z tobą i dlatego odpadają, a ty, trzeba to powiedzieć, zostajesz sam, ale wszyscy wiecie, że nie jesteście sami.

A to, drodzy bracia i siostry, jest uświadomieniem sobie w pełni, które do ciebie przychodzi, kiedy ustanowiłeś ten związek między tobą a twoim Ojcem, który w tobie mieszka. Nie potrzebujesz nikogo innego, ale oczywiście nie jesteś obojętny wobec innych. Teraz rozumiesz i uświadamiasz sobie bardziej niż kiedykolwiek, że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, ale jest faktem, że oni nie są na to gotowi, kiedy ty jesteś i zaakceptowałeś to.

Twoje życie jest teraz inne. Chodzisz sam, ale nigdy nie jesteś sam, widzisz każdego, jako twojego brata, lub siostrę i całkiem naturalnie i spontanicznie posyłasz światło i błogosławieństwo wszystkim, którzy krzyżują z tobą drogi, a twój Umiłowany, mieszkający w tobie, zachęca cię do tego.

Wielu ludzi widzę każdego dnia w moim codziennym porządku i patrzę prosto w twarze ludzi, próbując nawiązać kontakt między naszymi oczyma i to, co widzę, to ego. Są oni zdominowani przez ich ego, aby robić to, co muszą robić codziennie, chodzić do pracy i wszystkie te rzeczy i bardzo rzadko zdarza mi się, że widzę światło w oczach ludzi, co wskazują mi, że są oni duchowo świadomi i otwarci.

Dla mnie jest to smutne, gdy widzę tak wiele twarzy całkowicie zajętych tym, co robią na zewnątrz i nie da się nic zauważyć z wewnątrz, ale jak wiecie, wszyscy są waszymi braćmi i siostrami i rozumiesz, gdzie oni są. Nie myślę o żadnym osądzie, jedynie o obserwacji.

Tak więc zostając w samotności, że tak powiem, nie tracisz przyjaciół, ani rodziny, których zostawiłeś za sobą, bo nie możesz ich zabrać ze sobą. Nie ponosisz odpowiedzialności za rozwój duchowy kogoś innego, jedynie za swój własny.

Dziś rano zastanawiam się osobiście nad tą sytuacją : jak oni wszyscy odeszli z wyjątkiem dwóch osób, męża i żony, którzy wciąż są ze mną w stosunkach lojalności i przyjaźni i mają całkowity szacunek dla moich poglądów. Tak naprawdę, to my już nigdy nie mówimy o rzeczach duchowych, ale oni nadal cieszą się moim towarzystwem i bardzo to doceniam.

Być może znajdujesz się w podobnej sytuacji i zaakceptowałeś ją, tak jak ją. Nie chcę sprawiać wrażenia, że jestem z tego powodu smutny lub przygnębiony, bo z pewnością nie jestem, to jest po prostu zauważalny fakt, że można się z tym pogodzić i bez żalu. Jest się po prostu wdzięcznym za czasy, które się dzieliło ze swoimi przyjaciółmi i rodziną. Teraz się rorzeszliśmy i to wszystko.

Dziękuję wszystkim za wysłuchanie i życzę wam spokojnej niedzieli i bądźcie szczęśliwi. Na razie do widzenia.
94
AUDIO TAPE Transmissions Here / Re: Audio Transmission / They are all gone.
« Last post by Clency on August 12, 2018, 04:43:11 AM »
Trabscribed from Lemuel’s audio transmission

They are all gone

Beloved/Lemuel : Good morning everyone. This morning I would just like to mention what has become a fact of life for me and that is to say ‘They are all gone’ referring to friends. They are all gone with the exception of a married couple who have remained faithful and true over the past 30 yrs almost. I feel sure that most of you here on the forum have experienced this to some extent.

When people become aware, when your friends and family become aware that your interest are so different from theirs, slowly but surely they begin to fade away. They are more than happy to remain in their comfort zones and they may feel some sadness for losing a friend and you and your partner feel exactly the same, but overtime it is as if they are maint to fall away so that you become free from all unnecessary emotional ties ( I stress the words ‘unnecessary ties’ ) to one’s family and friends.

When you are consciously, intentionally, following your spiritual ascension path you have to all extents and purposes left all and everyone behind. It is indeed a lonely road, your friends no longer feel comfortable in your presence and aftertime of course you learn to keep your mouth shut, have an experience, strange looks and the coldness when you talk about spiritual things.

It is hard sometimes to see in the faces of your friends and family what they are obviously thinking about you, but overtime you come to understand and you leave them where they are, but with your love and your blessings and your thanks to these people who have shared time and space with you. In fact they help you for you to be where you are, but they are not ready, not prepared to remain with you and so they fall away and you were left alone so to speak, but you all know that you are not alone.

And this, dear brothers and sisters, is a realization, a full realization that will come to you when you have established this relationship between yourself and your Father indwelling you. You do not need anyone else, but obviously you are not indifferent to others. You now understand and realize more than ever that we are all brothers and sisters, but in fact they are not ready for it, but you are and accepted it.

So your life is different now. You walk alone but you are never alone, you see everyone as your brothers and sisters and quite naturally and spontaneously you send light and blessings to all those that cross your path, when you get the prompts from your Beloved Indwelling to do so.

I see many people everyday, I have daily routine and I look straight into the faces of people, trying to make eyes contact and what I see is ego. They are dominated by their egos to do what they have to do everyday, going to work and all that sorts of things and it is very rare indeed that I see light in the eyes of people that shows me that they are spiritually aware and open.

For me it is a sad thing to see so many faces completely concerned with what they are doing in the outside and nothing shows from inside that one can see, but as you know they are all your brothers and sisters and you understand where they are. There is no judgement in this, there is just observations.

So, standing alone, so to speak, no one at all loose friends and even family you have left behind because you cannot take them with you. You do not have the responsibility for anyone else’s spiritual advancement, only your own.

So, this morning, I have been reflecting on this situation personally : how they’re all gone with the exception of two people, the husband and the wife, who are still with me in terms of loyalty and friendship and have total respect for my views. We don’t really talk about spiritual things anymore but they still enjoy my company and I appreciate that very much.

Maybe you are in a similar situation and you have accepted it, as I have accepted it. I don’t want to give the impression that I am sad about it or depressed about it, because certainly I am not, it is just an observable fact that one comes to term with and there are no regrets. One is just grateful for the times that one has shared with one’s friends and family. Now, we have moved on and that’s it.

Thank you all for listening, I wish you a peaceful Sunday and be happy, bye-bye for now.
95
AUDIO TAPE Transmissions Here / Audio Transmission / They are all gone.
« Last post by Lemuel on August 12, 2018, 01:43:03 AM »
Speaker: Beloved/Lemuel
Subject: They are all gone.
Place: Girona, Catalunya, Spain.
Date/Time: 12th Aug. 2018  07:42 Local  05:42 Z

https://app.box.com/s/6gu6a0o0kmi6y81if5q1iujdbxxx8zvk
96
To all, the site is in Pennsylvania.  I said that you must take the west side of the river six miles at least from the C  dam, and that dam is right on the border between the little town of Havre de Grace, Maryland and the border with Pennsylvania.  The State of Delaware is also nearby and when you take I-95past the dam heading south you pass directly into Delaware.

But do not let that confuse you.  Start at the dam on your map, and proceed north up the river which does not flow in Maryland at all  and stay on the west bank which I think you have missed in the description.  The river divides two counties.  To the east of the river is Amish territory Lancaster County, and to the west of the river is York County.  York is the County seat and that is where the court houses are.  Proceed on the west side of the line about six or seven miles and you have the site.  That is an approximation for now.

Amethyst, the Susquehanna is in the Urantia Book.  Did you know that?  The Susquehanna as three branches.  The north branch flows through New York; the West Branch flows down from the Alleghenies as a rather large trout stream in places; the central branch is the main river once it flows past Wilkesbarrow.
Ron

97
Yes Sue I noticed that contradiction too. I went with the 6 miles north of the Havre de Grace area which I think places the site in northern Maryland. Maybe the Commonweath of Pittsburg is making a land swap with the powers that be in Maryland. Or maybe Ron wants Rosie O'Donnel to call him a liar which she and others find quite satisfying!!  Seriously, I'm sure Ron will clear up it up.  

Thanks Sue for that point of clarication,....Steve  

98
Wonderful Ron.  The Susquehanna River meanders near my home in New York.  I go by it, and cross it, several times a month.  I will now see it in a new light when I pass it!  Its interesting, as you see it, the Father's Temple will be near York, where you live, and it meanders through New York, where I am.  Synchronicity I guess.  This river has been a part of my life since childhood.  Dare I hope that I may see the Orb of Glory during my human life here?  A wonderful thought.
Amethyst
99
Yes thank you Ron, everyone, make sure you follow what Ron is saying. It is up the river not down at the Havre de Grace. I checked it on my Google Map. It has to be in the State of Pennsylvania  and its high up away from the water of the river. Often times I bemoan how many times planners make the mistake of building on flood plains only to find that settlements that do live on them get flooded frequently. The Susquehanna River is a very long and meandering river and rather wide by the looks of it. It's good they have chosen a high area and not a low floodplain. Also I love this new blog to allow some sort of vent that can't be put anywhere else. Nice to have the news of the Morontial Temple, love to be in a place of prayer and praise! Praise be to the Father!

Sue/7inOcean
100
Anytime we get information and revelations concerning the coming  and building of the Father's Temple, it is always quite exciting since from the descriptions that Ron has shared with us on a few occasions, it is to be exquisite and well beyond what most  can imagine.    I tried  to find some of them this morning after I read this  but was unable to locate them from the search engine.

After I read what Ron had written  about the location proposed to be in Havre de Grace, and since I am so unfamiliar with  that part of the United States, except for just a couple of weekend jaunts, I decided to pull up some maps and images to take a look at the area....very beautiful and quaint.

The final sentence in Ron's  post talking about  " The Orb of Glory" representing the The Paradise Trinity gave me goosebumps and made the hair on the back of my neck to tingle a bit.:

"I am also assured that the Urantia Sixth Epochal Revelation as disbursed and maintained by the Foundation we have acquired, that forming the Brotherhood within it assures that those who volunteer to serve in it will do so before the Altar displaying the magnificence courtesy of the Father of the Orb of Glory which is indescribable as it glows with the divine glory of light and is purchased not but sent by Paradise to empower the Temple to represent the entire presence of the Paradise Trinity and with the glory of the Infinite Father to His material children...."


LarryG.
Pages: 1 ... 8 9 [10]