Author Topic: 3.3.2024 – Mówi Maria, matka Jezusa  (Read 824 times)

0 Members and 1 Guest are viewing this topic.

Offline Andre_P

  • Hero Member
  • *****
  • Posts: 1486
    • View Profile
    • Email
3.3.2024 – Mówi Maria, matka Jezusa
« on: April 03, 2024, 11:32:28 am »
Transkrypcja całości nagrania po angielsku :
https://forum.serara.org/index.php?topic=21179.msg103043#msg103043
Napisa : SonsofGod, starszy członek
Kategoria / Temat : NUMERY TELEFONU I KODY DOSTĘPU DO HOLENDERSKIEJ MIĘDZYNARODOWEJ / Lightline holenderska międzynarodowa 1 kwietnia 2024 r.
« Odpowiedź nr 1, 2 kwietnia 2024 r., godz. 10:24:08 »

(Jeden urywek z transkrypcji)


Maria, Matka Jezusa :
Tu Maria, matka Jezusa, mojego syna, który mi się urodził i był moim pierwszym dzieckiem w naszej małej rodzinie. Bardzo trudno było opuścić nasz dom tuż przed jego oczekiwanym urodzeniem i podjąć podróż do Betlejem w stanie, w jakim się znajdowałam, ale my, Józef i ja, jak wszyscy inni, zostaliśmy wezwani do zarejestrowania się z rozkazu rzymskich władców, którzy rządzili Palestyną w tamtym czasie. Ciężko spakowani wyruszyliśmy. Często mogłam odpocząć na ośle, którego Józef przygotował, żeby służył mi jako zwierzę juczne. Ukończyliśmy podróż w kilka dni wiedząc, że trudno będzie znaleźć schronienie w bardzo zatłoczonym mieście Betlejem, które było naszym celem. Józef był bardzo troskliwy. Zaopiekował się mną i zwierzęciem i dotarliśmy do Betlejem zmęczeni, ale w dobrych nastrojach. Szukając miejsca na nocleg, znaleźliśmy takie, w którym wielu ludzi rozbiło swoje małe obozy, ale ponieważ byłam ciężka z dzieckiem, w końcu zaoferowano nam miejsce w pustej stodole z czystą słomą i wodą, co było bardzo odpowiednie na spędzenie nocy, ale nie dane nam było odpocząć, ponieważ Jezus urodził się następnego dnia, a my cieszyliśmy się, że były w pobliżu zdrowe kobiety, które nam pomagały. Jezus był pięknym, zdrowym dzieckiem i oboje byliśmy bardzo szczęśliwi. Mogę wam to powiedzieć, ponieważ wszyscy rozumiecie szczęście matki, która po raz pierwszy trzyma w ramionach swoje nowonarodzone dziecko i podziwia życie, które właśnie się z niej narodziło. Jest to głęboka, matczyna miłość, która w bardzo szczególny sposób łączy matkę i dziecko na zawsze i wraz z miłością ojca, odkłada na bok wszystko przez całe ich życie, żeby dać dziecku wszystko, czego potrzebuje

Każdy smutek, lub ból, lub wszystko, co przydarzy się jej dziecku, uderza matkę głęboko w jej serce i zawsze będzie gotowa poświęcić wszystko dla swoich dzieci. Kiedy dziecko cierpi lub umiera, zawsze jest to bolesne dla rodzica, w jakikolwiek sposób dziecko zostaje wezwane spowrotem do Stwórcy, ale w żaden sposób nie potrafię wam wyjaśnić mojego bólu, mojego cierpienia, kiedy doświadczyłam tego, co zrobiono mojemu synowi Jezusowi, kiedy został aresztowany jako niewinny człowiek i okrutnie skazany na śmierć.

Ból w moim sercu był nie do zniesienia. Wiele razy czułam, że jestem na skraju załamania i tylko członkowie mojej rodziny wiedzieli, jak podtrzymać mnie na duchu. Być świadkiem śmierci Jezusa było straszne. Wiele lat zajęło mi pozbycie się obrazów tego odrażającego wydarzenia, które zmieniło mnie i moją rodzinę w silniejszych wierzących w słowa, które Jezus nam przekazał, ale które nigdy nie wymazały tych obrazów i żalu.

Teraz, moje drogie dzieci, tuż po Wielkanocy, kiedy świętowaliście zmartwychwstanie Jezusa, jest to dokładnie to, co powinno być świętowane na zawsze. Jego życie na ziemi miało wielkie znaczenie i na zawsze okaże się wartością dla tego świata oraz dla wielu innych światów w Nebadonie i poza nim, bo zmartwychwstanie Jezusa jest dowodem dla wszystkich żyjących w całym wszechświecie na moc i miłość między Synem Stwórcą a Synem Obdarzającym, boską tajemnicą Ojca objawioną ludziom na zamieszkałej planecie

Tu Maria, matka Jezusa. Mówię to wam wszystkim. Nic nie jest tak święte, tak czysto Boskie jest to, co objawiło się tutaj na tym świecie podczas zmartwychwstania Jezusa spośród zmarłych. To przyćmiewa wszelki ból i smutek i niszczy je poprzez boską manifestację i miłość samego Ojca. Pamiętajcie o tych rzeczach, kiedy świętujecie Wielkanoc i pamiętajcie o mojej radości, kiedy zrozumiałem to wszystko i kiedy doszłam do pełnego uświadomienia sobie znaczenia tego, tak jak wy wszyscy pewnego dnia. Niech ta prawda zakorzeni się w waszych sercach, żebyście mogli na zawsze pojednać się z chwałą naszego Jezusa, którego ja, Maria, miałam przywilej być matką. Jestem prawdziwie Marią, ziemską Matką Jezusa i daję wam mojego syna z całą moją miłością, tak jak On dał się wam. Kochajcie się nawzajem tak, jak Jezus kochał was podczas swojego życia w ciele. Dziękuję wam. Dobrego dnia.